Domowe finanse, czyli dom jak firma

Zarządzanie domem, szczególnie w aspekcie finansowym i organizacyjnym, w niemałym stopniu przypomina zarządzanie przedsiębiorstwem. Pewne schematy są ze sobą mocno spokrewnione, różni je tylko skala oraz kontekst. Zasadnicza różnica jest jednak taka, że o ile firma może generować dochód w wyniku swojej działalności, to dom takich dochodów nie generuje.

Pochłania natomiast środki, które muszą pochodzić z zewnętrznych źródeł. Bez odpowiedniej ilości pieniędzy dom nie będzie poprawnie funkcjonował, więc trzeba je skądś wziąć. Kluczowym źródłem finansów dla domu jest zawsze praca jego mieszkańców.

Przyjmijmy, że mieszkańcami jest małżeństwo składające się z dwóch pracujących osób oraz dwójka dzieci. Jak wyglądają zarobki? Tu nie ma sztywnej reguły. Im lepiej ktoś zarabia, tym lepsze będzie miał warunki w domu i na więcej będzie mógł sobie pozwolić.

W grę wchodzą dodatkowe finanse wynikające na przykład ze świadczeń socjalnych – aktualnym przykładem jest rządowy program 500, który w wielu rodzinach poprawił warunki bytowe. Budżet domowy powinien być choćby w ogólnym zakresie rozplanowany, ponieważ ułatwi to codzienne funkcjonowanie. Najważniejsze jest zapewnienie środków na wszelkie opłaty o charakterze stałym, a więc związane z rachunkami za energię elektryczną, wodę, ogrzewanie, internet czy telefon.

Potem dochodzą wydatki konsumpcyjne na żywność, środki higieny czy niezbędną odzież. Wszystkie te elementy powinny spinać się w jedną, spójną całość. Sukcesem będzie, gdy na niczego nie zabraknie, a na koniec miesiąca zostaniemy z nadwyżką.